“Czarnek, idź precz!”

„A pan dlaczego nie protestuje?” – pyta Aleks, licealista, a ja patrzę na niego zmieszany.

Nie od wczoraj wiadomo, że inteligentny uczeń to problem, a ten gość jest wyjątkowo bystry, może nie odzywa się zbyt często, ale jak już zabierze głos to trafia w sedno.

Gdyby to był ktoś inny, byłoby łatwiej, a tak to co mogę mu powiedzieć?

„Wiesz, pikieta jest pod ministerstwem, w Warszawie, z Gdańska to kawał drogi, musiałbym wziąć urlop bezpłatny, kupić bilety, pojechać, to skomplikowana logistyka, sam rozumiesz, no chciałbym, ale jak? to przecież niewykonalne”.

Albo inaczej, wezmę go na litość: „Protest? A co to da? Co to zmieni? Ministra nikt nie ruszy, zmiany i tak wejdą w życie, następnego dyrektora wybierze ci kurator, biskup pobłogosławi, a ja razem ze swoim nędznym blogiem trafię na dywanik do rzecznika dyscyplinarnego”.

O, a może zagram weterana, zaimponuję młodemu: „Słuchaj, ja wiem jak wyglądają takie protesty, przyjdzie kilkadziesiąt osób, pokrzyczą, zmęczą się w tym upale i tyle. Pamiętasz strajk sprzed dwóch lat? To był protest, jakie zaangażowanie! I co? I g****, czekaliśmy miesiąc, w necie wylewano na nas wiadra pomyj, a potem Rysiek Proksa dogadał się z rządem, a Sławek Broniarz poddał strajk tuż przed maturami, zasrani przywódcy, jak ci wyskakujący z kotła u Słowackiego, pamiętasz? No widzisz, robiłem co mogłem, a poza tym nie ufaj facetom z obciachowymi wąsami”.

Zresztą, Aleks jest już pełnoletni, nie ma sensu go łudzić, trzeba mówić wprost: „Zrozum chłopaku, czytasz jakieś Protesty z wykrzyknikiem czy inne Chaosy w szkole i zamykasz się w wirtualnej bańce iluzji, a poza nią… No przykro mi, ale nauczycieli to zupełnie nie interesuje. Zmiany w prawie oświatowym? Lex Czarnek? Daj spokój, jest lato w pełni, zaraz wakacje, pogoda sprzyja, biwaczek, wycieczka, jeziorko, plaża z rodziną, sam się dziś wybieram, odpuść młody, komu by się chciało, jeszcze rada plenarna, śmieszki heheszki, pani Halinka przyniesie ciasto, a jak pani Halinka zrobi ciasto z truskawkami to sam rozumiesz, nie ma we wsi… no tego, co ma być to będzie, ważne żeby etacik od września się zgadzał i tyle, no, leć już do domu, przecież i tak nikt nie chodzi w czerwcu na te lekcje!”

***

Nie wiem, sam nie wiem, postawił mnie pod ścianą tym swoim pytaniem, dlatego nieudolnie próbuję odpowiedzieć, że nie jadę do Warszawy, ale przecież coś tam robię, tyle ile mogę, mówię o tym, przypominam w pracy, piszę i udostępniam. Nie wiem czy takie pisanie dla kilku osób liczy się jako protest, pewnie w obliczu zagrożenia to zbyt mało. Bo zagrożenie jest realne i tym razem nie łudzę się jak do tej pory i nie uruchamiam mechanizmu obronnego pod tytułem: „niee, tego przecież nie zrobią…”. Zrobią, wiem, że zrobią, pokazali to już nie raz.

Szkoły będą w rękach kuratorów, miernych i bezmyślnych urzędników, chodzących na łańcuchu intelektualnego troglodyty. Dyrektorami zostaną fundamentaliści, w najlepszym razie cyniczni karierowicze. Stare i pokryte pajęczynami biskupie zombie jeszcze raz zawalczą o rząd młodych dusz, a strach, który już dziś dręczy szkolną przestrzeń, stanie się nie do zniesienia.

Być może najsmutniejsze jest to, że zmiany zajdą na naszych oczach, zostaniemy o nich poinformowani i zmuszeni, aby na nie patrzeć. My nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. I przyjmiemy je w milczeniu, bo w końcu edukacja to nie nasza sprawa. A nawet jeśli nasza, to Warszawa jest za daleko, protesty nic nie dają, strajk pokazał, że jesteśmy podzieleni, poza tym mnie to nie obchodzi, mam wakacje, spłacam kredyt, nie mam czasu, za komuny było gorzej i jakoś żyjemy, młodym przyda się trochę dyscypliny, chłopak dziewczyna normalna rodzina i chwała wielkiej polsce, bo wygodnie być czasem wujem z wąsem i recytować: ulegam przemocy, ale w duszy będę nim gardził, może z Edkiem nie będzie tak źle?

***

Nie mam złudzeń, będzie źle.

I nie umiem się z tym pogodzić.

Nie ma mojej zgody na Edka w edukacji.

Mógłbym zatem w bezradności powtórzyć:

Czarnek, idź precz!

Ale jestem wychowany w dzielnicy,
która uczyła bardziej bezpośrednio wyrażać emocje,
zatem:

Czarnek, wyp********!

***

A TY, dlaczego nie protestujesz?

(tekst opublikowany 22 czerwca 2021)

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *