POCZĄTEK DROGI

Kiedy świat na chwilę zwolnił, a inne głosy zamilkły, wtedy dało się słyszeć mój własny. Słaby. Niewyraźny. Jakby zmęczony koniecznością długiej walki o to, by nie zginąć w zgiełku.

Zaskoczyło mnie, w jak fatalnym był stanie. Powoli zaczynało do mnie docierać, ile kosztowały go zmagania z pstrokatą kakofonią, huczącą byle jak, byle co i na byle temat, albo z pokusą przyłączenia się do jednego z chórów, łatwo i fałszywie wyśpiewujących wyuczone frazy ku czci i chwale.

W końcu udało mu się odciąć, odizolować – dzięki przypadkowej kwarantannie zdarzeń i uczuć – i wybrzmieć. Z czasem nawet zaczął odzywać się coraz pewniej.

Droga Czytelniczko!
Drogi Czytelniku!

Mój Głos Wewnętrzny i Ja witamy Cię na blogu!

Rozejrzyj się.

Znajdziesz tu zapis obserwacji, refleksji i odczuć, które utrwalam w formie szeroko rozumianej publicystyki. Nie chciałbym jednak, żeby wszystkie moje teksty były obecne jedynie w “tu i teraz”, dlatego niektórym staram się nadawać charakter literacki.

Przygotuj się na konfrontację z pytaniami, z wątpliwościami, które mi towarzyszą, z emocjami, które często dyktują treść pisanych słów.

Witam Cię w moim świecie, rozgość się, czuj swobodnie i znajdź tu miejsce dla siebie.

Mam przeczucie, że zostaniemy razem na dłużej…

Autor

One comment on “POCZĄTEK DROGI

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *